– Haloo….
– Icek?
– A jeżeli Icek to kto mówi?
– Szlomo!
– Co jest?
– Jest interes do zrobienia… – Interes? Ile można stracić?
– Co się mnie pytasz ile można stracić! Się mnie zapytuj ile można zarobić! Barmsztajn chce sprzedać swój zakład produkcji szaf i urządzeń klimatyzacyjnych, a Blumsztajn niedługo przeniesie się na łono Abrahama.

– A skąd pewność, że Blumsztajn wyzionie ducha? I co on ma?

– Usługi. Montuje urządzenia klimatyzacyjne dla firm, które produkuje Barmsztajn, a części do nich Barmsztajnowi dostarcza Joselewicz…
– To można kupić?
– Te części?
– Nie, ten zakład produkcyjny, ten zakład montażowy i producenta części…
– A po co ci Joselewicz, do cholery?
– Nie Joselewicz, tylko jego części…
– Icek, odczep się, chodzi o to, czy masz dwa miliony, żeby to kupić.
– Mam mieć… A to się sprzedać da?

– No wiesz, Icek, że ja ciebie nie rozumiem. Ty mnie w nocy pół godziny pytasz, czy warto kupić i chcesz od razu sprzedać? To co to jest za interes?
– Szlomo… Ja się zapytywam, czy jeśli te urządzenia klimatyzacyjne co je wyprodukujemy po Barmsztajnie, zamontujemy u Blumsztajna w firmach z części po Joselewiczu… czy one wszystkie, szafy, urządzenia, usługi i serwis klimatyzacyjny, czy one się sprzedawać będą????
– Owszem, się sprzedadzą, bo upał idzie, potem mrozy idą i tylko dzięki klimatyzacji da się żyć i pracować!

– No to to jest interes!