Julia. Czeka w swoim mieszkaniu na montera klimatyzacji. Dzwonek. Otwiera drzwi. Przed nią stoi duży, misiowaty mężczyzna o łagodnej twarzy zdziwionego dziecka. Osłupiała.

– Czasami po prostu się dzieje – powiedziała, mdlejąc.

*

Roman. Monter klimatyzacji. Mieszkanie nr 15 w dużym bloku. Naciska dzwonek. Drzwi się otwierają. Przed nim stoi drobna kobieta o wyglądzie zaskoczonej myszki. „Ładna”, przemyka mu przez głowę. Otwiera usta, żeby się przedstawić…, ale

– Czasami po prostu się dzieje – mówi kobieta, mdlejąc.

*

Roman cuci Julię. Julia otwiera oczy w jego ramionach. Patrzy w jego oczy…

– Pani zamawiała montaż klimatyzacji. Jestem monterem klimatyzacji – mówi Roman. – Musi pani wybrać rodzaj urządzenia, jaki mam u pani zamontować. Proponujemy bardzo szeroki asortyment klimatyzatorów pozwalający dostosować je do każdych warunków: ścienne, podstropowe, przypodłogowe, kasetonowe, kanałowe… Dostarczamy  i montujemy…

– Zrobię panu szklankę mięty z lodem. To orzeźwia.

– I cuci. Dlaczego pani zemdlała?

– Bo pan… bo pan…

– Serce mnie nie zawiodło – mówi Roman. – Jesteś tą jedyną.

– Zapomniałam, co mam ci zrobić, zatraciłam się w czasie – mówi Julia.

– Tylko Czas rozumie, jak ważnym uczuciem w życiu każdego człowieka jest Miłość – mówi Roman.

*

Po ocuceniu się przez oboje kilkoma szklaneczkami wspaniałej mięty z kostkami lodu, Roman założył Julii klimatyzatory kasetonowe, bo stwierdzili, że te im obojgu najbardziej będą odpowiadały.

Po czym żyli długo i szczęśliwie…